Aktualności

Sekunda do marzeń

mk-arentewicz

Zawodnik UKS Shark Rudna, Jacek Arentewicz brązowym medalistą Mistrzostw Polski Seniorów w pływaniu na 200 m w stylu klasycznym.

Kiedy wskakiwał do wody w wielkim finale zimowych mistrzostw Polski, odbywających się w Ostrowcu Świętokrzyskim, nie zdawał sobie sprawy, że przejdzie do historii rudnowskiego sportu. Ledwie 17-letni zawodnik Sharka Rudna wypływał brązowy medal na 200 m w kategorii open. Arentewicza na podium wyprzedzili tylko Maciej Certa z AZS-u AWF Warszawa oraz Marcin Stolarski z Żoliborza Warszawa. Arentewicz jest przecież wciąż juniorem, a wspiął się już na szczyt najważniejszych zawodów w Polsce. To początek wielkiej kariery. W Ostrowcu powodów do dumy z naszego pływaka było jeszcze więcej. Na 100 m zakwalifikował się do finału, ale w nim odpuścił i zajął 10. miejsce. Popłynął też treningowo na 50 m. – Nie spodziewaliśmy się takich sukcesów – przyznaje Adrian Szajnicki, trener zawodnika. – We wrześniu medal na mistrzostwach Polski był tylko marzeniem – przyznaje. Arentewicz zwrócił na siebie uwagę całej pływackiej Polski. Teraz spokojnie przygotowuje się do najważniejszych startów w tym roku. Przebywa na obozie w Dębicy, gdzie trenuje na dużym basenie. W styczniu czeka pływaka jeszcze wyjazd na obóz do Ustronia Morskiego. – Pracujemy głównie nad wytrzymałością – zdradza nam Szajnicki. Cele są takie, aby Arentewicz popłynął w międzynarodowych zawodach. Pod koniec marca zaplanowano mistrzostwa Polski juniorów, podczas których będzie można zdobyć minimum na Igrzyska Europejskie w Baku w Azerbejdżanie. Aby tam pojechać, trzeba pobić rekord Polski. – Jackowi brakuje już tylko sekundy – cieszy się trener. Sukces w Azerbejdżanie dałby szansę występów na mistrzostwach świata w Singapurze. Radości z sukcesów syna nie kryją też rodzice chłopaka. – Jesteśmy z niego bardzo dumni. Wstaje o piątej rano, jedzie na trening, idzie do szkoły, później jeszcze jeden trening po południu i wraca wieczorem do domu. Znajduje jeszcze czas na naukę. Ciężko na to wszystko pracuje – opowiadają Arentewiczowie.

Mateusz Komperda
foto:mk_arentewicz/nadesłane

DSC 0232 Custom

 

Trzy pytania do...

Trzeba pisać marzenia 
Z Jackiem Arentewiczem,  pływakiem UKS Shark Rudna, rozmawia Mateusz Komperda.

Jak smakuje medal?

Przeżyłem szok. Mam 17 lat, a wygrałem z bardzo doświadczonymi pływakami. Jestem bardzo zadowolony. Wiem też, że srebro było bardzo blisko i już wtedy mogłem zaatakować rekord Polski. Trzeba na to jednak trochę poczekać.

Marzenia się spełniają?

Nawet nie śniły mi się takie sukcesy w tym wieku. Teraz trzeba pisać nowe marzenia. Myślę już o kolejnych startach i nie mogę się ich doczekać. Igrzyska Europejskie i mistrzostwa świata są w zasięgu ręki. Chęci do pracy nie brakuje.

Jesteś uczniem I Liceum Ogólnokształcącego w Głogowie, więc pewnie nauki nie brakuje. Jak godzisz to ze sportem?

Stawiam na pływanie, ale i uczyć się trzeba. W ciągu dnia nie mam na to jednak zbyt dużo czasu. Można powiedzieć, że wieczorem może z godzinę. Teraz na obóz też zabrałem książki, aby w wolnym czasie nadgonić tyły w szkole. Ciężko to wszystko pogodzić, ale daję radę. Na szczęście nauczyciele są wyrozumiali.

Dziękuję za rozmowę.
Foto:mk_arentewicz1